Hej bookholicy! Lubicie książki z historią w tle? Dziś mam dla was moją opinię o książce Magdaleny Stykała, która została wydana w Wydawnictwie Replika, a mowa tutaj o „Tamtego dnia zgasło niebo”. Ja książki autorki znam i bardzo lubię, więc i ta była obowiązkowa na mojej liście tutaj link do poprzednich wpisów:
W ramionach ułana, Magdalena Stykała
W duszy ułana, Magdalena Stykała
W pamięci ułana, Magdalena Stykała
Premiera 17.02.2026 r.
„Tamtego dnia zgasło niebo” – jest to literatura obyczajowa / romans z historią w tle (wydarzenia z drugiej wojny światowej). Główną bohaterką tej książki jest Mela, która mieszka na Pomorzu w Klonowie wraz ze swoją rodziną. Pewnego dnia wraz z koleżanką Zuzą postanawia posprzątać strych i podczas porządków znajduje starą srebrną szkatułkę, w której są listy. List są stare i napisane po niemiecku. O przetłumaczenie ich prosi swoją dawną nauczycielkę. W tym samym czasie poznaje niemieckiego turystę. Mela z każdym dniem coraz bardziej wciąga się w rozwiązywanie tajemnic z przeszłości.
„– Wojna to największe zło świata, a ci, którzy ją wywołują, to nie ludzie. To demony w ludzkich postaciach. Nie dajcie sobie nigdy wmówić, że wojna jest potrzebna, bo wyrównuje i oczyszcza… Niczego nie wyrównuje. Ci, którzy są podli, stają się jeszcze bardziej podli, a ci, którzy są bez broni, stają się jeszcze bardziej bezbronni. W wojnie nie ma nic romantycznego. To czas mroku okrucieństwa i totalnego bezprawia”.
Co odkryję Mela i Thomas?
Jest to książka, która się czyta i przeżywa równocześnie. Skłania też do refleksji nad okrucieństwem wojny. Da się w niej czuć antyniemieckie uprzedzenia. Styl autorki sprawia, że ciężko oderwać się od lektury nie poznawszy zakończenia. Ja bardzo miło spędziłam czas przy lekturze tej książki. Jeśli szukacie książki, która was poruszy, opowie o wielkiej miłości, przyjaźni i okrucieństwie wojny, to jest to pozycja idealna. Udany wieczór z książką gwarantowany.
Gorąco polecam!!!!


