Jednodniowa wyprawa do Krynicy Morskiej – morze, rejs i rodzinny czas

Jednodniowa wyprawa do Krynicy Morskiej – morze, rejs i rodzinny czas❤️

 

Są takie dni, które zaczynają się zdecydowanie za wcześnie, ale już po kilku godzinach wiemy, że było warto wstać przed świtem. Tak właśnie wyglądała nasza niedziela – 16 sierpnia 2026 roku. Wybraliśmy się na jednodniowy wyjazd do Krynicy Morskiej. Wyruszyliśmy razem z mężem, córką, jej chłopakiem oraz naszym czworonożnym członkiem rodziny – Leo. To miał być dzień pełen odpoczynku, morza i oderwania się od codzienności. I dokładnie taki był! Wyruszyliśmy jeszcze przed wschodem słońca. Wyjazd był zorganizowany autokarem przez Waw-Tur Piotr Wawrzyński Usługi Transportowo-Turystyczne a nasza podróż rozpoczęła się bardzo wcześnie. Wsiadaliśmy jako pierwsi w Pułtusku o gadzinie 4:15 a kolejne osoby o 4:30 w Winnicy i o 4:45 w Nasielsku. Dla niektórych godzina była zdecydowanie nieludzka, ale perspektywa całego dnia nad morzem dodawała energii. ☀️Przed nami było około 9 godzin wolnego czasu, które każdy mógł wykorzystać tak, jak chciał. Dla mnie najważniejsze było to, że mogliśmy spędzić ten dzień razem. Bez pośpiechu, codziennych obowiązków i ciągłego patrzenia na zegarek. Krynica Morska przywitała nas deszczową pogodą ? Po dotarciu na miejsce od razu poczuliśmy wakacyjny klimat. Słońce, morze, plaża, szum fal i oczywiście mnóstwo ludzi korzystających z pięknej niedzieli. Krynica Morska ma w sobie coś wyjątkowego. Można spacerować brzegiem morza, usiąść na plaży, zjeść coś dobrego albo po prostu patrzeć na wodę i odpoczywać. Nie zabrakło oczywiście zdjęć, spacerów i wspólnego czasu. A Leo? On również miał swój dzień pełen nowych zapachów, psich kolegów, dźwięków i wrażeń.

 

 

 

 

 

 

 

⛴️Jedną z atrakcji tego dnia był również rejs do Fromborka. Na tę część wycieczki zdecydowaliśmy się razem z mężem. I muszę przyznać, że był to świetny pomysł! Rejs pozwolił nam spojrzeć na wszystko z zupełnie innej perspektywy. Zamiast samochodu czy autokaru – woda, wiatr i piękne widoki. Był to taki moment, kiedy można było naprawdę zwolnić i po prostu cieszyć się chwilą. Podczas gdy córka ze swoim chłopakiem spędzali czas po swojemu, my z mężem mieliśmy okazję przeżyć własną małą przygodę. Koło południa zatrzymaliśmy się we Fromborku na coś pysznego. Zjedliśmy kebaba w Kebab Ankara przy ul. Adama Mickiewicza 5 i muszę przyznać, że bardzo nam smakowało! ❤️ Kebab był naprawdę przepyszny, więc jeśli podczas wizyty we Fromborku zgłodniejecie, warto tutaj zajrzeć. To był idealny przystanek na posiłek podczas naszej jednodniowej wyprawy.

 

Rejs płatny w obie strony!!!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Najważniejsze jest jednak to, że wszystkie te atrakcje – pobyt w Krynicy Morskiej, rodzinny czas i nasz rejs – zmieściły się w jednym dniu.

To był rodzinny dzień, który zostanie w pamięci!❤️

Uwielbiam takie jednodniowe wypady. Nie zawsze trzeba wyjeżdżać na tydzień czy organizować wielkie wakacje, żeby stworzyć piękne wspomnienia. Czasami wystarczy spontaniczny pomysł, wczesna pobudka, wygodny autokar i kilka osób, z którymi po prostu dobrze jest być. Tym razem była nas naprawdę fajna ekipa – ja, mój mąż, córka, jej chłopak Oskar i oczywiście Leo. Każdy miał trochę czasu dla siebie, ale jednocześnie mogliśmy razem cieszyć się wspólną wyprawą. Czy było warto? Zdecydowanie tak! ❤️ Mimo bardzo wczesnej pobudki i długiego dnia wróciliśmy zmęczeni, ale z głowami pełnymi wspomnień. Morze, plaża, słońce, rejs, rodzinne rozmowy i Leo, który dzielnie towarzyszył nam w tej przygodzie – czego chcieć więcej?

 

 

 

 

 

 

Takie dni przypominają mi, że czas spędzony z najbliższymi jest bezcenny. I choć był to tylko jednodniowy wyjazd, mam wrażenie, że przeżyliśmy małe wakacje w jeden dzień.
Krynica Morska – dziękuję za piękny dzień! ❤️

 

I małe za kupki tez zostały poczynione 🙂 

 

 

 


A Wy lubicie takie jednodniowe wyjazdy nad morze?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *