Kobiece Czytanie, czyli z kulturą przy kawie… – wyjątkowe spotkanie z Darią Galant !!!!
Są takie spotkania, na które jedzie się z myślą o literaturze, a wraca z czymś znacznie cenniejszym – z emocjami, refleksjami i poczuciem, że na chwilę można było zatrzymać się od codzienności. Właśnie takim wydarzeniem było dla mnie Kobiece Czytanie, czyli z kulturą przy kawie – Mini Plener Literacki z Darią Galant, który odbył się 29.08.2026.
Na spotkanie wybrałam się wspólnie z Elą Durką. Już sama podróż była dla nas okazją do rozmów i spędzenia razem czasu, ale to, co czekało na miejscu, okazało się czymś naprawdę wyjątkowym. Wśród kobiet, literatury i pięknej natury.
Spotkanie odbyło się w niezwykle klimatycznym miejscu – Dworze „Olchowe Łąki” w Długosiodle, w domu autorki. Otoczenie natury, stary dwór, kwiaty, ogród i spokojna atmosfera idealnie pasowały do charakteru tego wydarzenia. Nie było to jednak zwykłe spotkanie autorskie. Było w nim coś bardzo osobistego. Organizatorzy zaprosili uczestniczki do świata opowieści, ludowych tradycji, emocji i literatury. Tematem przewodnim było „W krainie opowieści – ludowe sacrum”. Rozmawiałyśmy między innymi o obrzędowości ludowej, kobiecej trosce o dom i rodzinę, a także o dawnych tradycjach i przekazach, które przez lata były częścią naszego dziedzictwa. Był również czas na opowieści, rozmowy i oczywiście literaturę. Wiersze, w których można odnaleźć siebie.❤️ Jednym z najbardziej poruszających dla mnie momentów było czytanie wierszy Darii Galant przez uczestniczki spotkania. Każda z dziewczyn znalazła w tych tekstach cząstkę siebie. W ich interpretacjach było widać emocje, wspomnienia i osobiste doświadczenia. Nie były to już tylko słowa zapisane na papierze. W pewnym momencie te wiersze zaczęły żyć własnym życiem. Słuchając ich, pomyślałam, jak niezwykła potrafi być literatura. Czasami autor napisze kilka zdań, a my odnajdujemy w nich własne przeżycia, myśli czy uczucia. Nagle okazuje się, że ktoś ubrał w słowa coś, czego sami nie potrafiliśmy nazwać. I właśnie to wydarzyło się tego dnia. Dziewczyny potrafiły tak pięknie i otwarcie mówić o tym, co w nich poruszyła literatura. Było w tym dużo szczerości i odwagi.
A ja?
Ja chyba nie miałam jeszcze takiej odwagi. Nie potrafiłam tak szybko otworzyć się przed pozostałymi kobietami i podzielić tym, co sama poczułam. Potrzebuję więcej czasu, żeby komuś zaufać i pokazać tę bardziej osobistą część siebie. I wiecie co? Myślę, że to też jest w porządku. Każda z nas ma swoje tempo. Jedna osoba potrafi opowiedzieć o swoich emocjach od razu, inna potrzebuje najpierw posłuchać, poobserwować, oswoić się z miejscem i ludźmi. Ja tego dnia przede wszystkim słuchałam. I bardzo dużo z tego słuchania wyniosłam. ❤️To, co szczególnie zapamiętam, to właśnie kobieca energia tego spotkania. Nie było rywalizacji. Była ciekawość drugiego człowieka, rozmowa, literatura i wzajemne słuchanie. Takie spotkania pokazują, że książki potrafią być początkiem czegoś więcej. Mogą prowadzić do rozmowy, poznawania siebie, a czasami również do poznania innych kobiet i ich historii.
Cieszę się, że mogłam tam być!
W codziennym pędzie często brakuje nam chwili, żeby po prostu usiąść, napić się kawy, porozmawiać i posłuchać. A tego dnia właśnie to dostałyśmy. Przyrodę. Opowieści. Inspiracje. Literaturę. Kobiecą obecność. I czas tylko dla nas. Było spokojnie, klimatycznie i bardzo prawdziwie. Wracam z tego spotkania z przekonaniem, że czasami nie trzeba wiele mówić. Czasami wystarczy być, słuchać i pozwolić, żeby pewne słowa zostały z nami na dłużej.
Dziękuję za możliwość uczestniczenia w tym wyjątkowym spotkaniu. I choć nie miałam odwagi, żeby tak szybko otworzyć się przed innymi, może właśnie to spotkanie było dla mnie małym krokiem w tę stronę? ❤️Bo przecież każda historia zaczyna się od pierwszego zdania.
A każda bliskość – od pierwszej rozmowy.
Zapraszam na foto relację!














