Wywiad z Michałem Pawłem Urbaniakiem
1. Skąd wziął się pomysł na „4U Gratis”? Jaka była pierwsza scena lub obraz, od którego zaczęła się ta historia?
Gdybym zdradził źródła pomysłu, zepsułbym czytelnikom odkrywanie fabuły. Za to mogę dość precyzyjnie odpowiedzieć na pytanie o pierwszą scenę. Byłem na urlopie u mojej przyjaciółki i akurat w tym czasie miała miejsce Noc Perseidów. Oglądaliśmy spadające gwiazdy, przekomarzając się, ale też podziwiając piękno rozgwieżdżonego nieba. Tego samego wieczoru sięgnąłem po notatnik, który wożę przy sobie. Czułem, że ta scena – oglądania spadających gwiazd – znajdzie się w mojej książce.

2. Co oznacza tytuł „4U Gratis” i kiedy pojawił się pomysł na niego?
Tytuł to pewna gra językowa, pozwólmy ją odkryć czytelnikom. Dodam tylko, że z tytułami jest tak, że przychodzą już w trakcie pracy albo bliżej końca. Zwykle na początku korzysta się z roboczych. Tytuł roboczy mojej powieści nie będzie zaskoczeniem: Bliźniaki.
3. Czy od początku wiedziałeś, jak zakończy się ta opowieść?
Zawsze zanim przystępuję do pisarskiej pracy, staram się mieć opracowany główny szkielet powieści – a zatem również zakończenie. Wiedziałem, w jakim miejscu mają się znaleźć bohaterowie w epilogu. Natomiast na początku do zakończenia droga daleka. Jaki ostatecznie przybierze kształt – o tym rozstrzygają ostatnie rozdziały.
4. Co najbardziej chciałeś przekazać czytelnikom poprzez tę książkę?
Nigdy nie piszę z takim założeniem „chcę ci przekazać to i to, czytelniku”. Moje powieści traktują zwykle po prostu o relacjach międzyludzkich – w rodzinie, wśród przyjaciół. Przedstawiam pewne historie, a czytelnicy sami wyciągają wnioski. Te mogą być rozmaite. Nie chciałbym nikomu niczego narzucać – ani morału, ani interpretacji.
5. Który z bohaterów jest Ci najbliższy i dlaczego?
Zawsze uważałem, że jednym z kluczy do dobrej książki jest zrozumienie każdej ważniejszej postaci, z jej motywacją, jej historią, tym, co najbardziej dla niej kształtujące. Zatem każdy bohater jest obdarzony przeze mnie taką samą uwagą i każdy jest mi zatem bliski.
6. Która postać sprawiała Ci najwięcej trudności podczas pisania?
Radek zdecydowanie był najbardziej wymagający. Nie tylko jako główny bohater, z którego perspektywy przeważnie poznajemy tę historię. Rzecz w tym, że mnie jednak bliżej wiekowo do jego wujków i cioć. No i on jest w powieści na tym etapie życia, na którym jeszcze się kształtuje, szuka pomysłu na siebie, funkcjonuje gdzieś między dojrzałością, niedojrzałością a pragnieniem dojrzałości. To była ciekawa postać, a ja lubię pisarskie wyzwania.
7. Miłość wydaje się ważnym elementem tej historii. Jakie oblicze miłości chciałeś pokazać?
Kiedy myślę dziś o tej historii, dochodzę do wniosku, że Radek dorastał właśnie w miłości – to znaczy, jego matka, wujkowie i ciocie szczerze go kochali. Był w dużej mierze w centrum rodzinnego życia jak to bywa z jedynymi lub najmłodszymi dziećmi w rodzinie. Ta miłość rodzinna wydaje mi się jednym z najważniejszych motywów w „4U gratis”.
8. Jakie relacje między bohaterami są dla Ciebie najciekawsze?
Z pisarskiego punktu widzenia najciekawsze są te momenty, w których pewien ustalony porządek – w przekonaniach, w świecie, w relacji (rodzinnej, związkowej czy innej) zaczyna się chwiać. Wtedy bohaterowie mierzą się z czymś nowym i próbują się odnaleźć, poukładać ten wzburzony świat, w którym coś się zmienia.
9.Czy podczas pisania były momenty zwątpienia lub kryzysu twórczego?
Myślę, że to jest nieodłączna część pisania. Kiedy pisze się powieść, zamyka się w pewnym świecie na kilka miesięcy, czasem lat. Łatwo gdzieś po drodze się wypalić. Twórczy umysł szuka nowej pożywki, ale doświadczenie uczy, że trzeba to przeczekać. Oczywiście, zdarza się, że powieść się rozpada, bohaterowie idą w złą stronę, a ja przestaję panować nad materiałem. Wtedy staram się przegadać temat, wątpliwości – czasem z kolegą czy koleżanką po piórze, czasem z samym sobą. Akceptuję swoje kryzysy twórcze, ale nie daję im przejąć władzy nade mną czy nad książką.
10.Na jakie reakcje czytelników czekasz najbardziej?
Nie mam sprecyzowanych oczekiwań. Nauczyłem się, że to do niczego nie prowadzi. Czytelnik nie czyta według autorskiego klucza – nie ma takiej ściągawki w dodatku do książki. Dzięki temu odbiera książkę po swojemu. I to jest w literaturze najciekawsze: ten dialog autora z czytelnikami i dziełem.
11.Czy otrzymałeś już pierwsze opinie, które szczególnie zapadły Ci w pamięć?
Może zacznę od tego, że każdy, kto pisze, czeka na te pierwsze recenzje z nadzieją, z lękiem. Jako autorzy rzadko jesteśmy dobrymi sędziami własnych dzieł, zresztą sądzą nas czytelnicy. Na razie opinie są przeważnie pozytywne, co bardzo mnie cieszy. Zawsze zdumiewa mnie tworzenie się swoistego „fanklubu” postaci. Różni czytelnicy stają po stronie różnych bohaterów. Nie ma jednomyślności – i to jest wspaniałe.
12.Co chciałbyś, aby czytelnicy powiedzieli o tej książce po jej lekturze?
Chciałbym, żeby nie pozostali obojętni. Żeby mieli poczucie, że ta książka dała im coś istotnego, choćby refleksje – nie tylko o social mediach. Żeby nie zapomnieli o niej zaraz po przeczytaniu.
13.Czy „4U Gratis” różni się od Twoich wcześniejszych książek? Jeśli tak, to czym?
Staram się, aby każda moja kolejna książka była inna od poprzednich. To są bardzo odrębne historie. Zwykle moi bohaterowie są daleko od social mediów, w „4U gratis” musiałem ich wrzucić w ten instagramowy i facebookowyświat. To wyróżnia tę powieść. Natomiast tak naprawdę zawsze piszę o trudnych relacjach międzyludzkich – często z tymi osobami, które uznajemy za najbliższe. I o samotności człowieka – w związku, w rodzinie, w świecie.
14.Gdybyś miał opisać tę książkę trzema słowami, jakie by to były?
Oto słowa klucze: „rodzina”, „Instagram”, „dorastanie”.
15.Czy jest w niej fragment, który ma dla Ciebie szczególne znaczenie?
Oczywiście, jest sporo takich fragmentów, ale chciałbym opowiedzieć o jednej z nich, bo z życia wziętej. Byłem wtedy dzieckiem, rodzice wyszli, a ja i siostra zostaliśmy sami na sobotni wieczór. Pamiętam wielką ucztę – najpierw zjedliśmy po tabliczce czekolady, potem popcorn, a na końcu frytki. Dla takiego sześcio- czy siedmiolatka to był fantastyczny i smakowity wieczór. Włączyłem to wspomnienie do książki – i jest to jedna z najszczęśliwszych chwil w życiu Radka.

16. Co chciałbyś powiedzieć osobom, które dopiero zastanawiają się nad sięgnięciem po tę książkę?
Wiem, że dla wiele osób odstrasza okładka, która nie pasuje do thrillera, raczej do romansu. Nie dajcie się okładce – pod tym różem znajdziecie sporo mroku. I pewnie docenicie przewrotność tej bardzo instagramowej okładki po lekturze.
17.Gdyby „4U Gratis” miało zostać zekranizowane, kogo widziałbyś w głównych rolach?
Zbyt rzadko oglądam filmy czy seriale, żeby orientować się w świecie aktorów, zwłaszcza tej młodej generacji. U mnie zwykle wygrywa książka. Gdyby miała powstać ekranizacja „4U gratis”, musiałbym się zdać na speców od castingu!
18.Nad czym pracujesz obecnie?
To będzie zupełnie inna powieść, bardziej kameralna, rozpisana na bardzo niewiele aktorów. Właściwie jestem na etapie wprowadzania ostatnich poprawek. I już nie mogę się doczekać, kiedy zacznę rozmyślać nad kolejną historią. Co to będzie? Sam jeszcze nie wiem. Spokojnie szukam inspiracji. Wiem, że ta kolejna opowieść już na mnie czeka.
Szanowny Panie Michale, serdecznie dziękuję za poświęcony czas, otwartość oraz zgodę na udział w wywiadzie. To była prawdziwa przyjemność móc poznać bliżej kulisy Pana twórczości i inspiracje, które towarzyszą powstawaniu kolejnych książek. Szczególnie doceniam wyczerpujące, szczere i niezwykle interesujące odpowiedzi, dzięki którym ten wywiad nabrał wyjątkowej wartości.
Życzę Panu nieustającej weny twórczej, wielu inspirujących pomysłów oraz satysfakcji z realizacji literackich planów. Niech każda kolejna książka trafia do szerokiego grona czytelników, wzbudzając emocje i pozostając na długo w ich pamięci. Życzę również wielu sukcesów zawodowych, pomyślności oraz niegasnącej pasji do tworzenia.
Jeszcze raz dziękuję za wywiad i mam nadzieję, że w przyszłości będzie okazja do kolejnych wspólnych współprac.
Z wyrazami szacunku i serdecznymi pozdrowieniami @justynaczyta.pl


