O mnie

Cześć jestem Justyna, miłośniczka ciepłej herbaty i grubego kocyka. Ksiażkoholiczka pożerająca wszystko od dramatu po komedie. Prywatne żona i matka, która gdy tylko może ucieka do świata marzeń.

Ostatnie Posty

Antologia, Gorąca trzydziestka. Fantastycznie! O jedno bicie serca…Tom 1

 

 

RECENZJA PATRONACKA

Cześć bookholik! Ciekawi mnie – lubicie czytać Antologie? Moje pytanie nie jest bez powodu, ponieważ dziś przychodzę do was z moją opinią antologii, której jestem dumną patronką. Premiera była 29.10.2025 r. a mowa tutaj o „Gorąca trzydziestka. Fantastycznie! O jedno bicie serca… „(Tom 1) wydanej w Studio Wydawnicze Litera Inventa.
Jest to zbiór opowiada 11 autorów i przyznaje, że do tej pory nie znałam twórczości żadnego z nich. Jedynie kojarzyłam Monikę Barth (nocne.czytanki) Z konta na Instagramie. Jej opowiadanie nosi tytuł wrota Aurivell. I wiecie co? Bawiłam się przy tych opowiadaniach fantastycznie. Pochłonęłam je w mgnieniu oka.

„Gorąca Trzydziestka. Fantastycznie!” to antologia, która zaskakuje już od pierwszych stron. Zbiór tekstów różnych autorek i autorów tworzy wielobarwną mozaikę emocji, wrażeń i fantastycznych światów, a każdy z nich wnosi coś zupełnie własnego — od delikatnej magii po intensywne, poruszające uczucia.

Tom 1: „O jedno bicie serca…” skupia się na tym, co najważniejsze — na ludzkich emocjach, relacjach i pragnieniach, ale przedstawionych w wyjątkowej, baśniowej oprawie. Spotykamy tu Elfy, Wróżki i Anioły, a ich obecność nie jest jedynie ozdobą, lecz pełnoprawną częścią opowieści. Fantastyka staje się tu narzędziem do mówienia o tym, co bardzo ludzkie: tęsknocie, odwadze, miłości i potrzebie bliskości.
Każde opowiadanie ma swój indywidualny rytm. Jedne są subtelne i melancholijne, inne bardziej dynamiczne czy pełne tajemnicy. Dzięki temu tom czyta się płynnie, bez monotonii — to jak podróż przez różne światy i różne serca, złączone wspólnym motywem.

Szczególną wartością antologii jest różnorodność stylów i wrażliwości pisarskich. Autorzy i autorki tworzą coś na kształt literackiego bukietu, w którym każda historia jest innym, wyjątkowym kwiatem. Całość dopełnia piękna oprawa graficzna, która od razu wprowadza czytelnika w magiczny nastrój.
To książka idealna dla osób, które lubią krótkie formy, cenią emocjonalne opowieści i chcą dać się przenieść do fantastycznych przestrzeni na chwilę lub na całą noc. Antologia zdecydowanie spełnia obietnicę zawartą w tytule — jest „fantastycznie” nie tylko tematycznie, ale i jakościowo.

Polecam ją każdemu, kto szuka literatury pełnej serca, magii i różnorodnych perspektyw.

„Byłaś taka ostrożna, taka sprytna, co? Naprawdę udało ci się zniknąć – mówił z wyraźną ironią, podchodząc bliżej. – Tylko co z tego? Szłaś po okruszkach, które ci zostawiłam, mała myszko. Naprawdę myślałaś, że możesz iść za moim robotem bez mojej wiedzy?”

 

„Terkot karabinów rozbrzmiał jako odpowiedź na wściekłe syki. Krew tryskała z ran, gdy kulę wbijały się w pokryte łuską ciała. Szarżujące bestie padały i jedna po drugiej”.

 


„Brzmi jak człowiek, o którego warto zawalczyć. Wtedy spojrzał na mnie: jego wzrok był jasny i zdeterminowany.- Dziękuję, promyczku. Dziękuję za przypomnienie mi, kim jestem i co jest dla mnie ważne. Zamrugałam w szoku na zwrot, jakiego użył. Coś w moim wnętrzu zatrzepotało, serce zerwało się do lotu. Tak, zakochałam się w podopiecznym. Wiedziałam, że nic z tego nie będzie i jest to zapewne jednostronne uczucie, ale nie mogłam nic na to poradzić, więc postanowiłam pozostać lojalnym przyjaciółką”.

 


„Serce Leny próbowało wyrwać się z piersi. Widmo uścisku oślizgłych palców motywowało ją do jeszcze szybszego biegu. Słyszała łamane gałęzie i zwierzęce odgłosy. Obejrzała się za siebie. Przerażenie na widok HumaAnoidealnego stwora podążającego jej śladem zabierało oddech i razem z mokrymi butami hamowało krok. Stwór poruszał się ciężko, pewnie za sprawą żółtawej skorupy na plecach. Nie bieg, lecz człapał na błoniastych stopach, kołysząc się na boki, I zwalniał coraz bardziej. Z każdą krople wilgoci, którą traciło jego ciało, on tracił siły. Wreszcie wydał z siebie długi skrzek i przystanął”.

 


„Odgłos śmiechu w pierwszej chwili zaskoczył także i ją. W ciemnym lesie i z tajemniczym nieznajomym u boku zabrzmiał bardzo nie na miejscu. Po chwili nie potrafiła się powstrzymać śmiała całą sobą, chodzi wesołość byłam ostatnio emocje, jaką teraz odczuwała”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *