Pod skrzydłem Anioła, Hanna Skrabut

Są takie książki, których okładki przyciągają wzrok i sprawiają, że od razu mamy ochotę zajrzeć do środka. Tak właśnie było u mnie z powieścią „Pod skrzydłem Anioła” Hanny Skrabut, wydaną przez Skarpę Warszawską. Klimatyczna, elegancka okładka z uroczą witryną sklepu skrywa historię, w której nie każdy potrafi odpoczywać nawet na urlopie… bo niektórzy po prostu muszą rozwiązywać zagadki kryminalne!


Sam napis na okładce skutecznie rozbudza ciekawość i sugeruje, że nie będzie to zwyczajna opowieść. A jak było z moją lekturą?
Przyznam szczerze, że miałam pewien problem z połapaniem się wśród bohaterów. Momentami postacie mi się mieszały i potrzebowałam chwili, żeby przypomnieć sobie, kto jest kim. Przez to nie zawsze czytało mi się tak płynnie, jak bym chciała. Lubię, kiedy mogę bez większego wysiłku wejść w opowiadaną historię i skupić się na rozwikływaniu zagadki, zamiast zastanawiać się nad tym, z którą postacią mam właśnie do czynienia.

 

Tymi osobami są dzieci brata. Piotr i Paweł są wspaniali. jestem tu dla nich. Dla ich mamy kupowałem kwiaty w twojej kwiaciarni. Dzięki nim odnalazłem ciebie. Czy przygarniesz pod swoje skrzydło zbłąkaną i pogubioną istotę? Czy chcesz dzielić ze mną swój czas, swoje radości i troski?


Nie oznacza to jednak, że książka nie ma swoich atutów. Sam pomysł na historię, w której nawet urlop nie musi oznaczać odpoczynku od kryminalnych zagadek, potrafi zaciekawić. To propozycja dla osób, które lubią historie z tajemnicą i chcą samodzielnie próbować połączyć poszczególne elementy układanki.
Nie będę ukrywać, że początkowo musiałam bardziej skupić się na bohaterach, niż zakładałam. To właśnie ten aspekt okazał się dla mnie największym utrudnieniem podczas lektury. Wiem jednak, że to, co jednemu czytelnikowi przeszkadza, dla innego może być zupełnie naturalne, dlatego najlepiej samemu przekonać się, czy ten styl opowiadania przypadnie Wam do gustu.


Podsumowując, „Pod skrzydłem Anioła” to książka, po którą warto sięgnąć, jeśli macie ochotę na kryminalną historię i lubicie samodzielnie odkrywać kolejne tajemnice. W moim przypadku największym wyzwaniem było uporządkowanie sobie w głowie wszystkich bohaterów, co momentami odbierało mi przyjemność z płynnego czytania.
A Wy znacie już tę książkę? Lubicie kryminały, w których pojawia się wielu bohaterów, czy wolicie, kiedy od początku łatwo odnaleźć się wśród postaci?
Dajcie znać w komentarzach!

 

(współpraca reklamowa) z Wydawnictwem Skarpa Warszawska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *