O mnie

Cześć jestem Justyna, miłośniczka ciepłej herbaty i grubego kocyka. Ksiażkoholiczka pożerająca wszystko od dramatu po komedie. Prywatne żona i matka, która gdy tylko może ucieka do świata marzeń.

Ostatnie Posty

Zimowy świt nad Wigrami, Urszula Gajdowska.

Cześć moi mili! Jak się macie w Nowym Roku? Dziś przychodzę do was z książką od Wydawnictwa Skarpa Warszawska, a mowa tutaj o zimowy „Zimowy świt nad Wigrami” autorstwa Urszula Gajdowska. Wcześniejsza książka autorki to „Azyl dla serc” tutaj przeczytasz! Azyl dla serc, Urszula Gajdowska

Główną bohaterką tej książki jest Julia, która po dziadkach odziedziczyła Dwór nad Wigrami. Dziewczyna jest młoda i niezależna. Podejmuje się odbudowy dworu by go potem sprzedać ale też by poznać rodzinne sekrety, ponieważ ona i jej matka Anna od lat nie utrzymywały kontaktu z bliskimi a powodem tego były waśnie i spory. Julię w tym przedsięwzięciu wspiera Robert, architekt wraz ze swoim siostrzeńcem Szymonem.

 

 

Późny listopad nad Wigrami przyniósł surowy i melancholijny klimat. Z drzew spadły ostatnie liście, nagie konary rysowały się ostro na tle postarzałego nieba a trawy przybrały brunatny odcień, szeleszcząc cicho pod butami. Jezioro, otulone mgłą, wyglądało jak nieruchoma tafla szkła, a wilgotne powietrze pachniało gnijącymi liśćmi i dymem z odległych kominków. Julia wciągnęła głęboko chłodne powietrze czując jak wypełnia jej płuca, i spojrzała na dwór, który teraz, po kilku intensywnych rozmowach z Robertem i częstych wizytach, przestał wydawać się obcym miejscem”.

Zachowanie Szymona bardzo denerwuje Julię, wręcz ją irytuje ale znane porzekadło mówi: kto się czubi ten się lubi! Anna po przybyciu do Dworu Wielowiejskich odkrywa, że jej uczucia się nie zmieniły a nawet odrodziły się ze zdwojoną siłą. Postanawiają, że razem przygotują zbliżające się święta. Porządkują w tym celu Dwór i dekorują go. Ten czas jest dla nich niezwykły i magiczny. Można rzeczy dzieją się cuda! Ta książka, to wzruszająca opowieść o miłości, lojalności, utraconych szansach i o tym, że tu i teraz tworzy się nowa historia. Książka idealna na długie zimowe wieczory. Zachęcam do lektury z pewnością się nie zawiedziecie.

 


„Szymon się uśmiechnął, ale bez swojego zwyczajowej błysku w oku. Pochylił się ku niej i pocałował ją – spokojnie, ciepło, z wyczuciem. Tym razem bez podchodów bez ironii. Po prostu pocałunek, który mówił więcej niż słowa”.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *