Hej bookholicy! Znacie książki Anny Stryjewskiej?
„Nieszczęśliwej miłości. Takiej, od której człowiek nigdy się nie uwalnia, takiej, o której człowiek nigdy nie zapomina. Mówi się, że jest szczęściarzem bądź wybrańcem losu człowiek, który i jej doświadczył. Swoją drogą, sama chciałabym doświadczyć takiej miłości. To musi być niezwykłe uczucie. A czy ciocia Wanda była szczęśliwa?”.
Dziś przychodzę do was z opinią książki pt. ”Głowa do góry, Matyldo!”, która została wydana w Wydawnictwie Skarpa Warszawska i swoją premierę miała 24.09.2025 r. Jest to książka przeznaczona dla dzieci / młodzieży. Główną bohaterką jest tytułowa Matylda, która mieszka razem z mamą i gra na fortepianie. Pewnego dnia przeprowadzają się na południe Polski do małej miejscowości Czarny Staw, gdzie wraz z mamą po zmarłej cioci odziedziczyły domek z podwórkiem. Dziewczynka próbuje zaaklimatyzować się w szkole, co nie jest proste. Zaprzyjaźnia się z Dorotką i Eustachym. Ma też dobry kontakt z Marianem…
„Spojrzałam na niego zdziwiona, rejestrowałam przez chwilę, jak śmiesznie marszczy szpiczasty nosek, i nagle przyszło mi do głowy, że to przecież jest nienormalne. Jak to? Szczur do mnie gada, a ja go rozumiem? A może ze mną jest coś nie tak?”.
Książka wciąga już od pierwszej strony. Z pewnością nudzić się nie będziecie. Ta książka pokazuje jakie są relacje z rówieśnikami i rodzicami, tu z mamą i jej partnerem. Matyldę spotka tu też kilka przygód – jedną z nich będzie rozwiązanie zagadki po zmarłej cioci…
„Jazda trwała krótko, a czułam się, jakbym nagle uległa teleportacji. Miałam jeszcze śnieg i wiatr we włosach, a cała twarz szczypała mnie od mrozu, gdy siadałam ze skutera”.
Mam nadzieję, że was zaciekawiłam i dacie jej szansę? Już sama okładka przyciąga wzrok, ponieważ jest w ciepłych pastelowych barwach. Dominuje różowo-łososiowe niebo z białymi chmurami i smugą jak po spadającej gwiździe. Na pierwszym planie po prawej stronie jest dziewczynka o długich różowych włosach. Na dłoni trzyma małą myszkę i patrzy na nią z uwagą i lekką zadumą. W tle natomiast dostrzegamy sielski krajobraz i pagórkowatą ścieżkę, drzewa i drewniany dom. Po drodze jedzie postać na skuterze, co dodaje tej lustracji dynamiki. Całość ma baśniowy, ciepły nastrój i sugeruje historię pełną emocji, wrażliwości i nadziei. Książka podziel została podzielona na rozdziały (32). Każdy z nich został przyozdobiony a w środku czekają też ilustracje, o które zadbała Agnieszka Antoniewicz.


