Hej! Lubicie czytać serie, czy wolicie pojedyncze historie? Ja przyznają lubię i to i to. Bardzo zżywam się z bohaterami i też jestem bardzo ciekawa i dalszych losów, tylko to czekanie na kolejny tom… „Invictus wybrana” to nowość od Leoni Oscar, która zamyka serię pt. „Cyk trzy gwiazdy”, które zostały wydane w Wydawnictwie Miraż. W tej części poznajemy dalsze losy Sebastiana i Aleksandrii, która otrzymała status nietykalnej. Gdy wydaje się, że wszystko zaczyna się układać, to niestety pewne informacje wychodzą na jaw i dochodzi do niespodziewanych komplikacji. Nasza niesforna bohaterka znów namiesza. Do jej odbicia zostaną zwerbowane najmocniejsze organizacje a do akcji wkroczy też Aleksandrów, rosyjski mafioso.
„Od początku coś dziwnego ciągnęło mnie do tego mężczyzny, ale to nie było nic seksualnego. Nie, to raczej rodzaj więzi. Chce mi się śmiać, płakać, przeklinać i być, gdy pomyślę, że zupełnie inaczej reaguje na Sebastiana”.
Dojdzie też do niespodziewanego sojuszu organizacji, które jak dotąd łączyła krwawa wojna. Tutaj dużo się dzieje z każdą przeczytaną stroną nie wiemy co nas będzie czekać. Rina jak zwykle szaleje i chce wszystko załatwić po swojemu. W tym tomie wiele kart zostaje odkrytych a puzzle niemalże układają się same. Największym zaskoczeniem jest znaleziona kobieta ukryta w lochach w starej piwnicy. Autorka potrafi zaskoczyć niespodziewanymi zwrotami akcji. Tylu emocji, to ja się tu nie spodziewałam. Przyznaje trzymam kciuki za naszych bohaterów, gdyż byli oni dla siebie stworzeni.
„Jakim głupcem się okazałem! Musiałem ją naprawdę stracić, żebym w końcu przyznał się przed samym sobą, że ta kobieta to moja przyszłość. Moja siła, moja nadzieja, moja miłość”.
Zakończenie było do przewidzenia ale ta przemiana Riny i ta jego kontrola. Oj uśmiałam się tak, że brzucho mnie bolało! Podsumowując musicie to przeczytać!!!
PS Pamiętajcie czytać tomy po kolei.
„Uśmiechnąłem się. Mówię wam: życie z tym uparciuchem to będzie czysta rozkosz i piekło jednocześnie. Uwielbiała wyprowadzać mnie z równowagi i uwielbiała się ze mną kłócić”.


