Hej moi ludzie! Dziś mam do was pytanie: Czy lubicie czytać książki z barwionymi brzegami? Ja przyznają, że bardzo lubię takie wydania i mam dla nich oddzielną półkę w mojej biblioteczce.
„Jesienny wiatr unosi zapach wilgotnej ziemi i stojąca liście, które w tanecznym wietrze opadają na ziemię, tworząc złocisty dywany. Każdy listek to z ślad minionych dni – opowieść o ciepłych promieniach słońca, deszczowych porankach i wiecznych popołudniach. Nikt nie potrafi ich zatrzymać, podobnie jak nie sposób zatrzymać mijającego czasu”.
Dziś mam dla was moją opinię o książce Katarzyny Grabowskiej pt.”Kometa. Gwieździste niebo nad nami” (tom 2) jest to kontynuacja z „Perseid” (tom 1). Książka swoją premierę miała 09.09.2025 i została wydana w Wydawnictwie Videograf SA. Już sama okładka przyciąga wzrok swoją tajemniczością a uroku dodają jej barwione brzegi, które po prostu uwielbiam. Główna bohaterka Kornelia jest w związku z Adamem, jednak jej myśli zajmuje Mati. Adam bardzo się angażuje i świata poza nią nie widzi. Dziewczyna czuję się jak w potrzasku.
„Bo nasz Kopernik patrzy w gwiazdy, to se ją wypatrzył”.
Sytuacji nie ułatwia też relacja z matką, której to Nelka postanowiła robić na złość. Nie akceptuje też jej związku z policjantem – Staszkiem. Obrywa też się cioci Gieni, która chce dla wszystkich jak najlepiej… Podczas ferii Adam wyjeżdża na warsztaty na trzy tygodnie a Amelka wraca do szkoły. Pierwszy dzień po feriach nie jest dla niej wcale łatwy, ponieważ w klasie nadal jest obiektem drwin i złośliwych plotek. Tego dnia przyglądają i się wnikliwiej, ponieważ po w sieci krąży fotomontaż z jej udziałem. Dyrekcja jest oburzona całym zajściem, a Kornelia ucieka ze szkoły. Wsparciem dla niej jest Mati brat Adama, który też jest w niej zakochany ale robi wszystko by o niej zapomnieć.
„Mati nie odpowiedział. Po prostu rozłączył się i zamkną oczy. Ciężar, który nosił w sobie, przygniatał go coraz bardziej, ale teraz nabrał nadziei, że już za chwilę zapomnij o nim. Że przestanie czuć. Że chociaż przez moment będzie wolny”.
Sprawy się coraz bardziej komplikują a młodzi ludzie niewiedzą jak sobie z nimi poradzić. Będą musieli zmierzyć się z prawdą, jednak przewrotny los ma wobec nich inne plany. Dochodzi do tragedii którą będą pamiętać do końca życia.
„Blask księżyca okazał jej głowę, tworząc cudowną aureolę. Jego dziewczyna, którą zesłały mu gwiazdy. Jedyna, prawdziwa miłość, o której marzył. Była to z nim i towarzyszyła w najtrudniejszym momencie życia”.
Autorka z dużą wrażliwością pisze o relacjach, poszukiwaniu siebie i o chwilach, które potrafi zmienić bieg życia. Bohaterowie są wyraziści, prawdziwi o pełni wewnętrznych dylematów, dzięki czemu łatwo się z nimi utożsamić.
„Dorosłość jest marzeniem dzieci i przekleństwem ludzi starszych – skwitował Mati. – Nic jednak nie może jej powstrzymać. Musimy dorosnąć i wziąć odpowiedzialność za własne czyny. A dzieciństwo… Ono zawsze w nas pozostanie, jako wspomnienie do którego będziemy wracać w trudnych momentach naszego życia, tęsknić za tym, co minęło i żałując dokonanych wyborów”.
Jest to książka idealna dla osób, które lubią refleksyjne historie, młodzieżowe powieści z głębokim przesłaniem oraz opowieści o uczuciach, które rodzą się w nieoczekiwanych momentach. Serdecznie polecam i zachęcam by sięgnąć po „Kometę” gdyż to lektura, która wzrusza, skłania do myślenia i przypomina, że czasem wystarczy jedno spojrzenie w niebo-albo na drugiego człowieka- by zobaczyć coś naprawdę ważnego!
„Cóż, pamięć ludzka jest bardzo zawodna. Łatwo wykreślić ze swojego życia tych, którzy są nam już zbędni, chociaż wcześniej zapewniało się ich o przyjaźni”.


