Kamienica pszczół, Natasza Socha

Jedzenie w samotności jest jak koncert grane przy pustej sali – wprawdzie słychać piękne dźwięki, ale nikt nie klaszcze. Smak traci kontury, rozmywa się jak nie dokończona myśl. Człowiek coś przeżuwa, coś połyka ale bez obecności drugiej osoby jedzenie jest tylko mechaniką, paliwem, spełnieniem biologicznej konieczności”.

Hej!? Kto z was ma swoją własną pasiekę? Podzielcie się swoimi doświadczeniami w komentarzach!

Trutnie nie budują ula. Nie zbierają nektaru, nie przynoszą pyłku, nie wytwarzają włosku. Nie znajdują nie znają ciężaru skrzydeł sklejonych od deszczu, nie wracają z lotu wyczerpane, z odnóżami uginającymi się pod słodkim ładunkiem. Nie przyjmują się, czy zapasy wystarczą na zimę. Ich jedynym zadaniem jest czekanie”.

Natasza Socha – jej książki zna chyba każdy?

Kamica pszczół” jest, to nowość od autorki, która swoją premierę miała 27 sierpnia 2025 r. ukazała się w Wydawnictwie Zwierciadło. Bohaterką tej książki jest Alicja, która odziedziczyła kamienica i postanowiła ją odnowić, by uchronić się od rozbiórki. Z czasem Alicja zaczyna wynajmować mieszkania ale nie każdego przyjmuje pod swój dach, ponieważ kamienica to nie tylko dom, schronienie, to też system, układ zamknięty.

To nie była zwykła kamienica, tylko żywy organizm pulsujący życiem ludzi, którzy w nim mieszkali, pracowali, kłócili się, kochali. Alicja byłam jego serce, jego królową. I ja każda królowa była gotowa zrobić wszystko by chronić swoje gniazdo”.

Alicja wnikliwie wybiera swoje współlokatorki. Kobiety, które które tam trafiły nie są przypadkowe. Marta, Agnieszka, Ewa, Kasia, Irena, Natalia, Maria każda z nich ma za sobą jakieś trudne doświadczenia, tajemnice i próbuje swoje życie zacząć odnowa.

Każda z nich czuła, że kamienica to coś więcej niż budynek. Wyłączyć rodzaju organizmu, który pasował wspólnym życiem, a każdy element miał to swoje miejsce. Alicja zaś czuwała nad wszystkim, scalała to miejsce i nie pozwalała, by się rozpadło”.

Nasza bohaterka Alicja postanawia te kobiety otoczyć wsparciem, do każdej podchodzi z sercem na dłoni. Zawsze służy dobrym słowem i wsparciem, a także wie gdzie zainterweniować bo rozwiązać dany problem.

Nie odpowiedziała, ale Marta wiedziała. Alicja jakoś to załatwiła”.

Jest to niemalże układ idealny ale jednak nie do końca. Alicja też skrywa pewną tajemnicę, o której nie chce rozmawiać.

Jej kamienica miała być azylem dla kobiet takich jak ona – poturbowanych, uszkodzonych, z grzechami, które trudno wymazać”.

Bohaterki został wykreowany w taki sposób, że każda z nich jest inna ale jednocześnie wszystkie są jak najbardziej autentyczne. Każda z nich ma ze sobą swoje traumy, i to jest do siebie zbliża. Czy integracja w czyjeś życie i narzucanie rozwiązań problemu jest etyczne i daje podstawę do oczekiwania wdzięczności?

Ugryzła ciasto i jęknęła z rozkoszy. Było słodkie i kwaśne jednocześnie. Jak życie. Jak marzenia. Jak wszystko, co warto było jeszcze zrobić”.

Ta książka wciąga, że trudno się od niej oderwać. Już sama okładka przyciąga wzrok i daje do myślenia co dostaniemy w środku. Barwione brzegi są jej dodatkowym atutem. Ta historia skłania do refleksji nad własnym życiem i relacjach z przyjaciółmi czy znajomymi.

Milczenie między nimi było jak miękki koc, nie miało w sobie nic z niezręczności, było wygodne, znajome. W tej ciszy nie chodziło tylko o zwykłą wymianę spojrzeń, ale o uznanie, akceptację, jakieś ciche porozumienie, którego nie trzeba nazywać”.

Natasza Socha stworzyła mądrą i życiową książka, która ukazuje na kim możemy się wesprzeć w trudnych życiowych sytuacjach.

Gorąco zachęcam do lektury!!!

Miłość jest przereklamowana – oznajmiła głośno Natalia. Niby do koleżanki, ale i tak wszyscy usłyszeli. – Owszem przyjemnie jest mieć kogoś, kto zdejmie ci szalik przedpokoju i czasem pomasuje kark, ale potem trzeba znosić jego muzykę, jego kubki na herbatę i dziwne nawyki. Mam już dość bycia w związku. Koniec. Finito”. 

 


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *