5 historii o miłości, Katarzyna Wit-Formela

RECENZJA PATRONACKA

 

 

Nasze usta szybko odnalazły siebie. Całowałam go zachłannie i natarczywie, jakby jutra miało nie być”.

 

 

 

 

 

Są książki, które czyta się jednym tchem, i takie, które zostają w człowieku na dłużej.  „5 historii o miłości” Katarzyny Wit-Formeli zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. To zbiór krótkich opowieści, które pokazują miłość bez lukru – prawdziwą, czasem czułą, czasem bolesną, ale zawsze autentyczną. „5 historii o miłości” to subtelna, emocjonalna książka, która pokazuje miłość w jej różnych odsłonach – tej delikatnej i budującej, ale też trudnej, kruchej i bolesnej. Autorka nie idealizuje uczuć; zamiast tego zaprasza czytelnika do świata prawdziwych emocji, bliskich codziennemu doświadczeniu. Każda z pięciu historii jest inna, a jednocześnie wszystkie łączy wspólny mianownik: potrzeba bliskości, zrozumienia i bycia zauważonym.
Każda z pięciu historii dotyka innego aspektu relacji międzyludzkich. Autorka nie narzuca interpretacji, nie ocenia bohaterów – pozwala czytelnikowi samemu odnaleźć w tych opowieściach własne emocje i doświadczenia. Dzięki temu łatwo poczuć, że te historie mogły wydarzyć się tuż obok, a nawet… nam samym.

 

Nie wiedziałam, co się wydarzy, nie wiedziałam czy postępowałam właściwie. Ale czułam, że jeśli nie zaryzykuję to całe życie będę żałować”.

Na szczególną uwagę zasługuje język – prosty, ale poetycki, pełen metafor i obrazów, które zostają w głowie na długo po lekturze. Historie czyta się szybko, lecz ich sens dojrzewa w czytelniku jeszcze długo. To książka, która skłania do refleksji nad własnymi relacjami i emocjami, momentami wręcz zmusza do zatrzymania się i spojrzenia w głąb siebie.

 

Wykasowałam wiadomość, a następnie całą korespondencję. Na koniec usunęłam jego numer z kontaktów”.

 

„5 historii o miłości” to idealna lektura dla osób wrażliwych, lubiących krótkie formy. Jest to pozycja dla wrażliwych romantyków, ale też dla tych, którzy wiedzą, że miłość nie zawsze jest prosta. Idealna na spokojny wieczór, z herbatą w ręku i chwilą tylko dla siebie.

 

Słowo szef ciążyło mi najbardziej. Przecież to mój przełożony! Powinnam była postawić granicę, której nie wolno było przekroczyć”.

 

Premiera 11.02.2026 (e-book)

 

 

Nie zamieniłabym tych kilku miesięcy na nic innego. Był miłością mojego życia. Zrobiłabym dla niego wszystko”.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *