„Tajne przez poufne” – idealna książka na letnie wieczory!
Co się stanie, gdy wakacje przerywa… tajna misja, a na drodze agenta stanie dziewczyna, która nie przyjmuje odmowy? Miłość, tajemnice, sarkazm i chemia, której nie da się ukryć – Magdalena Winnicka znów udowadnia, że potrafi rozbawić i rozgrzać serce.
„Moje życie było ustabilizowane, priorytety określone, wiedziałem, co lubię, a czego nie. No dobrze, wiedziałem to wszystko, zanim poznałam Sarę, która zużyła cały ten porządek. Teraz nie wiedziałem nawet, czy lubię porządek. A byłem pewny, że tak, ale kiedy obserwowałem, jak z ekscytacją dziecka bawi się z przyciskami na monitorze bieżni, to… Może odrobinę chaosu w moim poukładanym świecie dobrze mi zrobi?”
„Tajne przez poufne” to książka Magdaleny Winnickiej i jest to druga część książki pt.”Ściśle tajne”. W tej części poznajemy dalsze losy Krystiana i Sary. Ta część rozpoczyna się dokładnie w tym samym miejscu gdzie zakończył się tom pierwszy. Niestety zasady, które ustalił Krystian biorą w łeb, a stery przejmuje Sara.
„Miałem wrażenie, że byłbym zdolny zrobić absolutnie wszystko dla tej dziewczyny, byle tylko ją uszczęśliwić. Działo się ze mną coś niepojętego”.
Wakacyjny romans trwa w najlepsze, a wakacje dobiegają końca. Po powrocie Sara coraz częściej zaczyna odwiedzać Krystiana w jego mieszkaniu i jemu się, to coraz bardziej podoba. Zgadza się też na drobne zmiany w mieszkaniu.
„Popełniałem błąd za błędem. Ta myśl mnie przytłoczyła, gdy tylko dystans między mną a Sarą urósł. Największym błędem było to, że nasze drogi się przecięły”.
Jednak nie zapomina o tym, że, to kiedyś musi się skończyć i stara się zachować odpowiedni dystans. Jednak przekonuje się, że przy Sarze nie jest, to takie proste…
Czy major ABW przetrwa tę próbę?
„Potrzebowałam towarzystwa. Brakowało mi biura, w którym kurwy leciały na zmianę z czarnymi żartami – takimi, jakich damy, dzieci i cywile nie chcieliby usłyszeć. Brakowało mi również uczelni. Podczas prowadzenia zajęć na kilka godzin stawałem się porządnym mężczyzną w garniturze, posługujący się poprawną polszczyzną. Kimś z autorytetem, godnym naśladowania”.
Oj co to się dzieje… Autorka niż szczędzi nam emocji i w tej części. Jaki poprzednio pełno tu sarkazmu, poczucia humoru i sytuacji niespodziewanych, a wszystko, to razem sprawia, że trudno jest się oderwać od lektury. Jednak autorka zakończyła w takim momencie, że już jestem ciekawa co będzie dalej!
„Przykładałem się do nauki, do służby i do przedsięwzięć, na które się decydowałem. Niczego nie robiłem po łebkach. Traktowałam poważnie wartości, w które wierzyłam, w końcu to dla nich ryzykowałam życie, a moja praca była obciążona dużym ryzykiem. Liczyły się dla mnie fakty i dane, emocjonalne podejście nie wchodziło w grę. Zginął bym wiele razy, gdybym nie był dokładnie taki, jaki jestem… A jednak… Nic nie mogło wytłumaczyć tego, jak potraktowałem słodką, niewinną Sarę”.
Książka jest prze pięknie wydana z barwionymi brzegami, które uwielbiam. Już sama okładka przyciąga wzrok! Zaintrygowani? Koniecznie sięgnijcie po tą część! Pamiętajcie czytać po kolei wszystkie części! Polecam!!!!
PS. Książka pochodzi z mojej biblioteczki,


